Gdzie się podziali moi rodzice…?
Chciałam pokrótce opisać jak działa nasze sobotnie oratorium. W tym tygodniu bowiem mielismy nadzwyczjny przyrost było w sumie ok. 40 osób w... Czytaj więcej
Gwiazdy w Jemie
Anku droga, na początku przesyłam Ci ciepłe pozdrowienia spod afrykańskiego nieba, które jeszcze tak niedawno zachwyciło nas swoim widokiem i tym zapachem... Czytaj więcej
„Wszedzie dobrze, ale w domu… najlepiej”?
…a co zrobic, jesli domy sa dwa??? Juz poltora miesiaca w Polsce. Mialam napisac „w domu”, ale teraz jest to pojecie w... Czytaj więcej
Ponowny start….
No i sierpień za nami. Kiedy to minęło? Dopiero co wysiadaliśmy z samolotu w Limie. Ja już nawet o rok starsza, bo... Czytaj więcej
Budowanie autorytetu
2,3 razy w tygodniu, a ostatnio nawet codziennie prowadzę zajęcia sportowe z trzydziestoma chłopakami w wieku 18-23 lata. To dla nich odskocznia... Czytaj więcej
Czekając na Alicję z krainy czarów (czyt. Polski) próbuję się odnaleźć w krainie zwanej Bosconia
Trochę jakbym zapomniałam o blogu, a raczej nie zapomniałam, ale są rzeczy o których lepiej mówić z najbliższymi a nie pisać w... Czytaj więcej
„Inka Cola”, „Brasil” itp…
– What would You like to drink? – Hmm, proszę? …aaa do picia…? Nie dziękuję albo kawę… Nie, sok. Hmm, chyba lecimy.... Czytaj więcej
Język w gębie
Każdy cudzoziemiec przybywając do Peru, powinien mieć pewien zasób słownictwa, aby móc się komunikować. Oto niezbędnik, który trzeba przyswoić w pierwszej kolejności:
Życie jest snem
Aguchu Moja, jak dobrze jest czuć radość w tych kilku zdaniach, jakie do mnie kierujesz. Jak dobrze jest wiedzieć, że to nie... Czytaj więcej
Pchać czy ciągnąć?
Praca z dużymi ciężarami rządzi się pewnymi zasadami. Już po pierwszych godzinach spędzonych na budowie możemy stwierdzić, że łatwiej jest je pchać... Czytaj więcej




























































































