Ponoć w Afryce czas płynie wolno…
Ponoć w Afryce czas płynie wolno. Nie, nie zgadzam się – czas pędzi tu jak szalony. Mam wrażenie, że dopiero co wysiadłam... Czytaj więcej
Pierwsze koty za płoty
Uff, udało się. Minął mój pierwszy samodzielny dzień w oratorium. Rano byłyśmy tylko we dwie z Paquitą, ale dałyśmy radę. Kleryka we... Czytaj więcej
Bo na misjach robi się wszystko…
Miałam napisać, dlaczego jestem „mala” czyli zła, czy jakkolwiek by tego nie można było inaczej przetłumaczyć. Otóż słowo to słyszałam już nieraz... Czytaj więcej
Msza Święta po Peruwiańsku
Na początku napiszę krótko o pierwszych zajęciach w świetlicy. Przyszło ok. 10 dzieci. Na początku trochę zajęć sportowych, a potem zajęcia w... Czytaj więcej
Pierwszy tydzień za pasem
Pierwszy tydzień minął bardzo szybko. Mieliśmy trochę pracy w domu. Trzeba było przeprowadzić małe remonty, wypędzić myszy i mrówki, posprzątać, zakupić najpotrzebniejsze... Czytaj więcej
Czego brakuje w Peru?
Bogactwo naturalne tego państwa przechodzi ludzkie pojęcie. Posiada złoża najbardziej pożądanych surowców dzisiejszego świata. Rapa naftowa, gaz ziemny, złoto to „szlagiery”, które... Czytaj więcej
Akwaaba vs Mulichani
Droga Aniu, na początku mojego listu chciałam Cię ciepło pozdrowić, co dyktuje mi temperatura, która przywitała mnie na lotnisku w Akrze. Kilka... Czytaj więcej
Na drugiej półkuli czas biegnie jakoś szybciej
No i minął kolejny tydzień. Kiedy? Nie mam pojęcia. Na drugiej półkuli czas biegnie jakoś szybciej. Chociaż czasami, chyba bardziej niż dzieci,... Czytaj więcej
“Zongo”
“Kartonowe domki”, brak bieżącej wody, elektryczności, oraz wszelkich przejawów cywilizacji, jednym słowem… slumsy. Życie w takich warunkach nie jest łatwe, nie wspominając... Czytaj więcej
„Wszystko jest wtedy, kiedy nic dla siebie”
Czwarty tydzień w Ghanie i nasz pierwszy wpis…wiele można by było napisać o Internecie, z którym od początku naszego pobytu nie bardzo... Czytaj więcej



























































































